17 czerwca klasa I, II i III wraz z wychowawczyniami wyjechały na wycieczkę do Bochni. Pierwszym punktem wycieczki było Muzeum Motyli Arthropoda w Bochni, gdzie oglądaliśmy wystawę i z uwagą słuchaliśmy informacji, które w bardzo ciekawy sposób przekazywał pan przewodnik. Mieli możliwość zobaczyć:.
- Motyle udające drapieżne ptaki, liście, węże i krokodyle – „Latający aligator”
- Motyle, które imitują błysk oka drapieżnego kota
- Systemy zabezpieczające motyla przed drapieżnikami
- Największe i najszersze motyle świata – Attacus atlas i Papilio antimachus
- Motyle, które są niemal przeźroczyste
- Szmaragdowe rajskie pazie z wysp Salomona i Papuii Nowej Gwineii
- Kolekcję motyli liczącej ponad 6500 okazów ze wszystkich kontynentów
- Filmy przyrodnicze – przeobrażanie Zmierzchnicy trupiej główki, bielinka kapustnika i ćmy księżycowej Actias selene (od jaja do formy dorosłej)
W czasie lekcji przyrodniczej mieliśmy możliwość zachwyć się barwnym światem owadów, poznać ich zaskakujące tajemnice… i sprawdzić z bliska, z czego zbudowane są skrzydła motyli.
Następnie pieszo pokonaliśmy trasę do kopalni soli w Bochni. Mali turyści, wspólnie z wychowawczyniami i paniami przewodniczkami w strojach górniczych zjechali windą górniczą do podziemi kopalni, gdzie poznaliśmy najstarsze i najpiękniejsze wyrobiska.Trasę stanowiła sieć komór i korytarzy o unikatowych kształtach i budowie geologicznej. Swoistą atrakcją trasy turystycznej były komory z zamontowanymi kieratami transportowymi, Stajnia Mysiur, oraz Kaplica Świętej Kingi. Część trasy pokonaliśmy pieszo a część kolejką.
Wycieczka po kopalni miała charakter podróży w czasie, rozpoczynającej się w czasach Bolesława Wstydliwego i księżnej Kingi. Przewodnikom w opowiadaniu o historii kopalni pomagali polscy królowie, żupnicy genueńscy, a także duch Cystersa – mnicha z którego zakonem wiąże się powstanie kopalni w Bochni.
Po zwiedzaniu nadszedł czas na posiłek, odpoczynek i zakup pamiątek. Szczęśliwi i trochę zmęczeni wyjechaliśmy na powierzchnię ziemi. W końcu wszyscy wróciliśmy do autobusu. W drodze powrotnej uczestnicy wędrówki zgodnie stwierdzili, że to była udana wycieczka i na długo pozostanie w naszej pamięci.