20 października br. nasza klasa wyjechała na wycieczkę do Krakowa. W tym dniu wszystko nam sprzyjało: piękna pogoda, komfortowy bus, uprzejmy i cierpliwy kierowca oraz (jakby) mniejsze korki. Wszystko, co zostało misternie zaplanowane udało się zrealizować.
Najpierw zwiedziliśmy Muzeum Przyrodnicze. Tam największe wrażenie zrobił nosorożec włochaty- a raczej ogromny szkielet tego kopalnego ssaka oraz przepiękna kolekcja motyli z różnych kontynentów. Poczuliśmy też klimat lasów deszczowych, a także mogliśmy zobaczyć na żywo egzotycznego aksolotla, agamę czy też patyczaki. Po emocjach związanych z “odkrywaniem nowych gatunków” udaliśmy się spacerem przez Stare Miasto, po drodze zatrzymując się w wybranych miejscach, m.in. przy Oknie Papieskim, w Bramie Floriańskiej, przy Barbakanie, pomniku króla Jagiełły. Przy okazji, w samo południe, wysłuchaliśmy na żywo hejnału z wieży Bazyliki Mariackiej.
Kolejnym istotnym punktem naszej wycieczki było Żywe Muzeum Obwarzanka. Tu po wysłuchaniu krótkiej historii powstania tego krakowskiego smakołyku, mieliśmy okazję sami go wykonać. Pięknie pachnące ciasto i wspaniały wygląd obwarzanków rozbudziły nasze apetyty i przez wielu z nas, dopiero co powstałe dzieło sztuki piekarniczej, zostało od razu zjedzone.
Po uczcie kulinarnej nastała pora na ucztę duchową. W tym celu udaliśmy się na dalsze zwiedzanie. A tu czekały nas kolejne atrakcje: ołtarz Wita Stwosza w Bazylice Mariackiej, Sukiennice i Wawel. Wszystkie te zabytki zrobiły na nas ogromne wrażenie. Mieliśmy też sporo szczęścia, bo na Wawelu mogliśmy zobaczyć czasową wystawę wszystkich królewskich arrasów. Zwiedziliśmy też skarbiec i zbrojownię. Nie zapomnieliśmy również zajrzeć do ziejącego ogniem smoka. Na tym nasz pobyt w Krakowie się zakończył i trochę zmęczeni, ale pełni wrażeń i radośni udaliśmy się w drogę powrotną.
Podczas wycieczki opiekowała się nami nasza wychowawczyni pani G. Łabno oraz pani A. Stokłosa- Chmiel, a także mama jednej z naszych koleżanek, za co bardzo dziękujemy.