16 listopada uczniowie klasy drugiej i trzeciej naszej szkoły, o 7.45, wyruszyli na długo wyczekiwaną wycieczkę do Bochni. Był to pierwszy, dla większości z dzieci, taki wyjazd bez rodziców. Niektórzy byli nieco wystraszeni przed odjazdem z przystanku, a i rodzice też nie do końca mieli tęgie miny:) Na szczęście powrót był radośniejszy, chociaż opóźniony o 2 godziny z hakiem.
Pierwszą atrakcją było Muzeum Motyli. Wspaniała sprawa. Dzieci z otwartymi buziami słuchały ciekawostek przekazywanych przez przewodnika. Obejrzały kilka tysięcy różnych motyli za całego świata.
Następnie był rynek, zdjęcia z Kazimierzem Wielkim, pyszna pizza i gorąca herbatka.
Kolejnym i najdłuższym punktem programu było zwiedzanie kopalni. Poznaliśmy wiele ciekawych, pięknych miejsc i faktów. Zjeżdżaliśmy windą, jechaliśmy kolejką, spotkaliśmy się z kilkoma postaciami historycznymi. Po długim, bo prawie trzy godzinnym spacerze, z głębokości 250 metrów, wyjechaliśmy na powierzchnię. Kupiliśmy pamiątki i zmęczeni, ale zadowoleni, szczęśliwie dojechaliśmy do Sromowiec. Tutaj odebrali nas rodzice.
Wycieczka była bardzo udana i już planujemy następną.